Czy zawsze wierzyć miernikowi lakieru?

Mierniki lakieru stały się ostatnimi czasy stałym elementem wyposażenia każdego kupującego używany samochód. Nic dziwnego, auta z drugiej ręki często mają zatajoną przeszłość i aby nie kupić samochodu po przejściach, który w ogóle nie powinien jeździć po drogach, koniecznie trzeba taki miernik posiadać. Czy zawsze jednak mówi on prawdę?

Jak działa miernik lakieru?

mierniki lakieru

Jak jednak działa taki miernik grubości lakieru? Zasada jego działania jest bardzo prosta. Lakier na samochodzie posiada określoną grubość. Dzięki miernikowi można ją zmierzyć i określić to, czy zgadza się ona z pozostałymi elementami i przyjętymi normami. Maszyna w fabryce osiąga niezwykłą dokładność, nieosiągalną dla człowieka. Zatem jeśli maska lub zderzak będą miały inną grubość niż pozostałe elementy, znak to, że były malowane.

Czy wskazania zawsze są poprawne?

Pytanie jednak brzmi, czy zawsze malowany element oznacza, że auto brało udział w poważnym wypadku? Okazuje się, że niekoniecznie. Takie bowiem elementy jak zderzaki, to naturalnie rysowane fragmenty auta np. na parkingu. Oznacza to, że jeśli ktoś w nawet 2-letni aucie znajdzie pomalowany zderzak, to może to oznaczać nie wypadek, lecz po prostu niefrasobliwość podczas parkowania. Z drugiej jednak strony, gdy pół samochodu będzie miało pomalowane na nowo elementy, to raczej nie jest to wynik złego parkowania, lecz bardzo poważnego wypadku, który dyskwalifikuje dane auto z zakupu go.